Dawno nie oglądałam tak wiernej ekranizacji książki. Reżyser w ciągu dwóch godzin praktycznie przedstawił całą historię z powieści. Nie pominął żadnej istotnej sceny ani momentu. Wszystkie ważne chwile zostały idealnie uchwycone, które wzruszały lub też doprowadziły do śmiechu tak jak to było podczas czytania. Poczułam ogromną więź łączącą z bohaterami przez co miałam wrażenie, że są bardzo bliscy mojemu sercu. Niektóre dialogi między postaciami były żywcem wzięte z książki, z czego byłam bardzo zadowolona ponieważ, rozmowy te są tak wspaniałe i oddające urok całości, że nie wyobrażam sobie filmu bez kluczowych słów jakie padały w książce. Dobór aktorów uważam za bardzo pomyślny i udany, gdyż idealnie odwzorowywali wyobrażenia w mojej głowie. Bardzo się ciesze, że twórcy zwrócili uwagę na symbole i szczegóły, które odgrywały ważną rolę w powieści. Moje ogólne wrażenia są bardzo pozytywne i jestem szczęśliwa, że w końcu powstał film który idealnie oddaje klimat swojemu pierwowzorowi.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książka vs film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książka vs film. Pokaż wszystkie posty
piątek, 19 czerwca 2015
Gwiazd Naszych Wina | książka vs film
Dawno nie oglądałam tak wiernej ekranizacji książki. Reżyser w ciągu dwóch godzin praktycznie przedstawił całą historię z powieści. Nie pominął żadnej istotnej sceny ani momentu. Wszystkie ważne chwile zostały idealnie uchwycone, które wzruszały lub też doprowadziły do śmiechu tak jak to było podczas czytania. Poczułam ogromną więź łączącą z bohaterami przez co miałam wrażenie, że są bardzo bliscy mojemu sercu. Niektóre dialogi między postaciami były żywcem wzięte z książki, z czego byłam bardzo zadowolona ponieważ, rozmowy te są tak wspaniałe i oddające urok całości, że nie wyobrażam sobie filmu bez kluczowych słów jakie padały w książce. Dobór aktorów uważam za bardzo pomyślny i udany, gdyż idealnie odwzorowywali wyobrażenia w mojej głowie. Bardzo się ciesze, że twórcy zwrócili uwagę na symbole i szczegóły, które odgrywały ważną rolę w powieści. Moje ogólne wrażenia są bardzo pozytywne i jestem szczęśliwa, że w końcu powstał film który idealnie oddaje klimat swojemu pierwowzorowi.piątek, 5 czerwca 2015
Niezgodna | książka vs film
Książka bardzo mi się podobała, lecz muszę przyznać, że film nie rozczarował mnie z czego jestem bardzo zadowolona. Choć oczywiście wyznaję zasadę, że książka zawsze jest lepsza od ekranizacji to w tym przypadku nie jestem zawiedziona. Brakowało kilku scen, lecz oczywiste jest, że wszystkie wątki nie mogą być ukazane w filmie, gdyż byłby za długi.
KILKA RÓŻNIC:
- W filmie są tylko 2 etapy nowicjatu
- Nie ma sceny, w której po teście predyspozycji Tris w drodze do domu spotyka bezfrakcyjnego, który daje jej dobre rady
- Podczas gry wojennej to Tris zdobywa flagę i jej przypisane jest całe zwycięstwo, natomiast w książce Christina była zazdrosna i ona wzięła flagę jako pierwsza
- Nie ma dnia odwiedzin zamiast tego jest potajemne spotkanie z matką i nic nie mówi, aby poszła do brata po serum do symulacji z czego późniejsza wizyta Tris u Caleba jest trochę bezsensowna
- Tris w filmie ma tylko jeden tatuaż z ptakami, a w książce zrobiła sobie jeszcze znak frakcji
- Pominięto postać Edwarda, nie ma sceny w której Peter wbija mu nóż w oko
- Brak wątku miłosnego pomiędzy Christiną, a Willem
- Nie było sceny, w której Tris widziała Tobiasa pijanego
- Podczas symulacji strachu Tris ma tylko cztery lęki, a nie siedem
- W centrum sterowania symulacją w książce był tylko Cztery, natomiast w filmie w tym miejscu powstała wielka bitwa, by wyłączyć maszynę
- Na końcu Tris, Cztery, Marcus, Caleb i Peter uciekają w stronę muru, by się chronić, a w książce jadę na tereny serdeczności, by znaleźć schronienie
Ogólny dobór aktorów podobał mi się, a w szczególności postać Cztery zapadła mi w pamięć. Moim zdaniem na minus zasługiwał aktor grający rolę Petera, w książce został przedstawiony jako naprawdę zły chłopak, a w filmie był dużo łagodniej ukazany. Bardzo spodobały mi się ubiory osób z poszczególnych frakcji. Miały zachowane szczegóły jakie zostały opisane w książce. Ścieżka dźwiękowa bardzo mi się podobała, a utwory były dobrze dobrane do sytuacji.
MOJA OCENA (JAKO EKRANIZACJA) 7/10
KILKA RÓŻNIC:- W filmie są tylko 2 etapy nowicjatu
- Nie ma sceny, w której po teście predyspozycji Tris w drodze do domu spotyka bezfrakcyjnego, który daje jej dobre rady
- Podczas gry wojennej to Tris zdobywa flagę i jej przypisane jest całe zwycięstwo, natomiast w książce Christina była zazdrosna i ona wzięła flagę jako pierwsza
- Nie ma dnia odwiedzin zamiast tego jest potajemne spotkanie z matką i nic nie mówi, aby poszła do brata po serum do symulacji z czego późniejsza wizyta Tris u Caleba jest trochę bezsensowna
- Tris w filmie ma tylko jeden tatuaż z ptakami, a w książce zrobiła sobie jeszcze znak frakcji
- Pominięto postać Edwarda, nie ma sceny w której Peter wbija mu nóż w oko
- Brak wątku miłosnego pomiędzy Christiną, a Willem
- Nie było sceny, w której Tris widziała Tobiasa pijanego
- Podczas symulacji strachu Tris ma tylko cztery lęki, a nie siedem
- W centrum sterowania symulacją w książce był tylko Cztery, natomiast w filmie w tym miejscu powstała wielka bitwa, by wyłączyć maszynę
- Na końcu Tris, Cztery, Marcus, Caleb i Peter uciekają w stronę muru, by się chronić, a w książce jadę na tereny serdeczności, by znaleźć schronienie
Ogólny dobór aktorów podobał mi się, a w szczególności postać Cztery zapadła mi w pamięć. Moim zdaniem na minus zasługiwał aktor grający rolę Petera, w książce został przedstawiony jako naprawdę zły chłopak, a w filmie był dużo łagodniej ukazany. Bardzo spodobały mi się ubiory osób z poszczególnych frakcji. Miały zachowane szczegóły jakie zostały opisane w książce. Ścieżka dźwiękowa bardzo mi się podobała, a utwory były dobrze dobrane do sytuacji.
MOJA OCENA (JAKO EKRANIZACJA) 7/10
Subskrybuj:
Posty (Atom)
